webinary z behawiorystami

Dziecko powinno wyprowadzać psa na spacer.

„Dziecko powinno wyprowadzać psa na spacer” – z podobnymi sytuacjami czy wręcz zaleceniami spotykam się często.

Nie tylko w mojej praktyce, ale także w radio, internecie, gazetach. Dużo mówi się teraz o dobroczynnym wpływie posiadania zwierząt domowych (w szczególności psów) na ludzkie (w szczególności dziecięce) zdrowie. Również na odporność organizmu, rozwój społeczny, poczucie odpowiedzialności, itp, itd.
Psychologowie i specjaliści od ludzkiej psychiki doradzają, by dzieci uczyć od najmłodszych lat poczucia obowiązku, odpowiedzialności i empatii. A jak najlepiej nauczyć dziecko tych trzech rzeczy jednocześnie?? Ano, biorąc psa! Przecież JAK NIBY dziecko miałoby się nauczyć obowiązkowości, jeśli nie poprzez codzienne karmienie, czesanie czy zabawę z psem? JAK INACZEJ mogłoby nabyć odpowiedzialności, jeśli nie poprzez codzienne spacery z czworonogiem? No i w końcu, miałoby uczyć się empatii inaczej, niż przez obcowanie z jedną z najbardziej empatycznych i życzliwych człowiekowi istot chodzących po tej planecie. A tą bezdyskusyjnie jest właśnie Canis familiaris, czyli pies domowy!

Czy dzieci chcą mieć psa?

W 90% przypadków nękanie rodziców o wyżej rozwiniętą pod względem inteligencji i nakierowania na człowieka formę życia, niż chomik czy królik, dziecko rozpoczyna w wieku ok. 5 lat. Reakcji rodziców wyróżniamy kilka:
1) Kategoryczna odmowa – „Nie, żadnych psów w tym domu nie będzie. Chomikiem i tak zajmujemy się my!”
2) Entuzjastyczna aprobata – „O, to super pomysł! Ja wychowywałem się zawsze z psami, a poza tym mają taki dobroczynny wpływ na zdrowie i rozwój społeczny dzieci! Będziesz mogła go zabierać na spacery i będzie Twoim przyjacielem na dobre i na złe!”
3) Stawianie oporu przez jakiś czas, a potem przyzwolenie, które rodzice objawiają wbrew sobie, często przy tym szantażując dzieci „Weźmiemy tego psa, ale jak się okaże, że nie chce ci się go wyprowadzać i karmić, to go oddamy!”

(Oczywiście autorka tekstu zdaje sobie sprawę, że życie nie jest takie zero-jedynkowe i te trzy reakcje wyszczególniła roboczo na potrzeby tekstu 🙂 Nikogo też personalnie nie oskarża i nie ocenia)

Kto w takim razie bierze psa?

Żeby było śmieszniej, rodzice praktycznie z każdej z tych trzech grup prędzej czy później mają szansę skończyć z psem „wziętym dla dziecka”.  O tym, jaka jest najlepsza rasa dla dziecka, pisałam >>tutaj<< . Oczywiście dzieci są przeszczęśliwe (o ile nie należą do grupy tych 10%, które boi się psów, nie lubi ich i najchętniej miałoby co najwyżej rybki albo nic)! Ochoczo z początku biorą wszystkie obowiązki w swoje ręce i sumiennie wyprowadzają tego psa. I tutaj zakończę przewidywania dalszego rozwoju wypadków, bo u każdego dziecka będzie on inny. Jedne pozostaną sumienne, inne z czasem zaczną traktować opiekę nad psem jak przykry obowiązek. Inne przestaną w ogóle swojego psa lubić (zwłaszcza, gdy okaże się, że jego nie tylko trzeba wyprowadzać na dwór, ale jeszcze co godzinę sprzątać jego siki z podłogi i co 10 minut odczepiać ostre igiełkowate zęby z nogawki spodni).

Skupmy się jednak na tym, czym jest spacer dla psa i czy kiedykolwiek to właśnie dziecko powinno wyprowadzać psa na spacer?

Spacer dla psa m.in.:

  1. Jest formą zawiązywania więzi z Opiekunem.
  2. Pozwala zrealizować gatunkowe potrzeby eksploracji otoczenia
  3. Gdy pies może na nim chodzić bez smyczy, zażywa wysiłku fizycznego, który sam sobie dawkuje. A to bardzo ważne – bieganie z psem czy rzucanie mu piłki taką formą ruchu nie jest.
  4. Stanowi wyzwanie, podczas którego pies stawia czoła różnym sytuacjom i podlega działaniu różnych bodźców. Ile tych wyzwań i bodźców będzie, zależy od środowiska, w jakim spaceruje pies.
  5. Jest okazją do stworzenia zaufania do Opiekuna i dostrzeżenia, że jest on bezpieczną bazą.
  6. Stwarza możliwość do zaspokojenia potrzeb fizjologicznych.
  7. Pies na spacerze znakuje moczem, a także wydzieliną z gruczołów między palcami łap. Wtedy drapie grunt, rozrzucając przy tym darń, zwłaszcza po załatwieniu się. Znakuje ocierając się bokami o krzewy, budynki, człowieka, itp. Czynności te stanowią bardzo ważny element komunikacji węchowej z innymi psami.

Podążanie za psem jest kluczem do miłego spaceru dla psa.

Podczas spaceru smyczowego warto jest w większości podążać za psem. 80% naszego wyjścia powinniśmy się zachowywać jak wagonik doczepiony do lokomotywy 🙂 Tam, gdzie skręca przód psa, skręcamy od razu i my. Więcej o podążaniu za psem na smyczy i tego, jak ważne to jest, mówimy w tym odcinku Dialogów Na Cztery Nogi.

Dlaczego to takie ważne? Gdy obserwuje się psa, który biega luzem, a my idziemy jakąś ścieżką, z łatwością można dostrzec zabawną prawidłowość. Kiedy My robimy 10km, nasz pies trzaska ich ze 30! 😀 Biega tam i z powrotem, węsząc zawzięcie, zatacza koła i kręci ósemki wokół nas, podbiega i sprawdza z jakiegoś swojego powodu interesujące miejsca. Tego nie może robić na smyczy, a wtedy rośnie frustracja.

Podczas spaceru pies komunikuje Opiekunowi różne stany emocjonalne – w zależności od nich powinniśmy reagować w określony sposób.

Jeśli np. widzimy, że pies zatrzymuje się na widok człowieka z walizką w oddali,  wiemy, że jest zaniepokojony. Wtedy powinniśmy mu jakoś pomóc – udzielić wsparcia poprzez pogłaskanie, odejście z tamtego miejsca, zmianę kierunku. Gdy nasz pies ciągnie usilnie do wszystkich napotkanych psów, nie powinniśmy mu pozwalać dociągać się do nich. Nasz pies będąc na smyczy nie powinien kontaktować się z nieznajomymi psami lub takimi, które nie respektują jego próśb o przestrzeń. Skracamy smycz w odpowiedni sposób, bierzemy psa po swojej drugiej stronie i odchodzimy jak największym łukiem. A do tego czasami trzeba użyć siły fizycznej, nie każdy pies bowiem chce tak po prostu sobie odejść. O prawidłowych i nieprawidłowych kontaktach między psami więcej mówimy tutaj. Gdy już dojdzie do kontaktu, należy wiedzieć, jak się zachować i kiedy już odejść z sytuacji.

Spacer z psem to ogromna odpowiedzialność.

Jak widać, sytuacji wymagających dużej uwagi jest zbyt wiele, aby wszystkie je tu spisać. Aby nasz pies nie stał się psem problemowym, spacery przeprowadzane w prawidłowy sposób mają ogromne znaczenie. Osoba wyprowadzająca psa na spacer powinna skupiać się głównie na psie. Powinna uważnie obserwować, co pies komunikuje i reagować adekwatnie do sytuacji. Musi być zdolna przewidywać konsekwencje działań swoich i innych ludzi/psów.  Powinna przewidywać potencjalny rozwój wypadków i nie dopuszczać do niego zawczasu. Umiejętność prawidłowej interpretacji Psiego Języka jest kluczowa, by stwierdzić, jakie sytuacje są dla psa przyjemne, a które nie. Osoba wyprowadzająca psa na spacer powinna mieć na tyle dużo siły fizycznej, by móc tego psa utrzymać w razie sytuacji kryzysowej. Ostatecznie, powinna być gotowa na zrozumienie i akceptację sytuacji tragicznych (np. ucieczka psa pod samochód, atak innego psa).

Odpowiedzialność taka, to odpowiedzialność osób dorosłych.

Ludzie tworzą z psami więzi, które bardziej przypominają rodzicielskie. Pies, zarówno jak dziecko 2-3-letnie (a na tym poziomie emocjonalnym i poznawczym są psy), potrzebuje wsparcia Opiekuna. Jak widać z powyższego opisu, większości z tych sytuacji dzieci po prostu nie są w stanie moderować. O ile starsze rodzeństwo potrafi zająć się bardzo dobrze młodszym, należy pamiętać o różnicach gatunkowych. Nie powinno być odpowiedzialnością dzieci wszystko to, o czym napisane zostało wyżej. Dzieci na spacerze z psem nie są w stanie skupiać całej swojej uwagi na nim. Emocjonalnie często trudno im zrezygnować ze swoich zamierzeń, a spacer z psem głównie tego często wymaga 😉 Nie są w stanie także zapanować nad psem fizycznie. W odpowiedni sposób dostosowywać swoich reakcji (podejście, odejście, skrócenie smyczy, poluzowanie) do danych momentów. Dorośli niejednokrotnie mają z tym problem, więc oczekiwanie tego od dzieci jest po prostu nierealne.

Są także zdarzenia, od których zdecydowanie powinniśmy chronić swoje dzieci do jak najpóźniejszego wieku

Mam na myśli sytuacje, które mogłyby pozostawić trwałą traumę w psychice dziecka. Ryzyko ich wystąpienia paradoksalnie wcale nie jest takie niskie. Cóż z tego, że nas pies słucha i daje się odwołać, gdy dziecka najprawdopodobniej słuchać nie będzie, zwłaszcza gdy po drugiej stronie ulicy pojawi się uciekający kot. Nieistotne, że nasz piesek jest przyjazny i otwarty, jeśli agresywnie nastawiony osobnik podbiegnie do niego i na oczach dziecka zacznie nim miotać na wszystkie strony. Pies może się też czegoś przestraszyć i uciec w panice – a dziecko za nim. Gonienie i szukanie przestraszonego psa nie zapadnie mu w pamięci jako miłe wspomnienie.

Ok, zatem od jakiego wieku dziecko powinno wyprowadzać psa na spacer?

To zależy 🙂 Zależy głównie od rozwoju psychicznego dziecka, poziomu jego „dorosłości”. Na ile dziecko jest uważnym obserwatorem, na ile jest w stanie analizować sytuacje i im zapobiegać. Czy dziecko jest na tyle rozwinięte emocjonalnie, że nie będzie się frustrować tym, że pies woli węszyć w jednym miejscu 10 minut, niż iść tam, gdzie ono chce? Jaka jest jego postura i siła fizyczna? Czy w razie czego będzie w stanie odgrodzić swojego psa i utrzymać na krótkiej smyczy? Jaka jest jego zdolność do uważnej obserwacji  interpretacji psiego nastroju? Czy jest w stanie nie rozpraszać się na spacerze z psem?

Na pewno powinien to już być nastolatek. Ale jeden drugiemu nierówny 🙂 Widziałam bardzo „dorosłe” 14-latki, którym psy ufały całkowicie. Widziałam też 17-latki, z którymi psy czuły się totalnie zagubione.

O wiele więcej korzyści przyniesie wspólne spacerowanie, uczenie dziecka wszystkich tych ważnych rzeczy stopniowo. Przekazywanie mu wiedzy poprzez nasze konkretne świadome zachowania na spacerach, niż zrzucanie całej odpowiedzialności spacerowej na samo dziecko. A jeśli motywacją do posiadania czworonoga są jedynie „dobroczynne właściwości psa”…. To jest to motywacja z góry skazana na porażkę i lepiej poszukać innych sposobów, niż branie tak wymagającego zwierzęcia.

___________________________________________________________
Autorem artykułu jest Alicja Milewska. Zakaz kopiowania treści w całości oraz fragmentów bez wiedzy i zgody autora.
Więcej praktycznych porad: https://comowipies.pl/

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.