Pies jest nadpobudliwy, ale mówisz, „ma tak dużo energii!
To stwierdzenie można postawić na jednej półce z „on wie że źle zrobił”, „on chce się tylko przywitać” itp. Półce, na której wystawiamy nieprawdziwe twierdzenia na temat psa. Stoi ich tam sporo.
Nadpobudliwość, nadwrażliwość na bodźce u psów jest plagą XXI wieku. Coraz więcej diagnozowanych przypadków i coraz więcej osób chcących pomóc swoim psom, sprawiło jednak, że i rozwiązań pojawia się coraz więcej. Dziś o jednym z nich w poniższym tekście.
Nadpobudliwość to stan, który uznajemy za bardzo niekorzystny dla naszego psa. Ciągłe pobudzenie powoduje nadmierny stres, trudności w uspokojeniu się i odpoczywaniu oraz niedobory snu. W dłuższej perspektywie upośledza to też zdolność do radzenia sobie ze stresem i codziennymi problemami. Bywa przyczyną zachowań agresywnych.
Powodów takiego stanu może być i zazwyczaj jest, wiele. O tym co może być przyczyną stanu popularnie nazywanego ADHD oraz jak kompleksowo sobie z tym radzić dowiesz się a tych materiałów 👇👇👇
REAKTYWNOŚĆ I NADPOBUDLIWOŚĆ PSÓW. 9 skutecznych strategii
59,00 zł
Tu omówimy zaś jeden ważny aspekt tego problemu. Jak w „zdrowy” sposób zmęczyć takiego psa.
Taki pies „musi się wybiegać”!
Domyślnym sposobem na zmęczenie nadpobudliwego psa jest jego wybieganie. Skoro „ma za dużo energii” należy się jej pozbyć. Może weźmiemy psa na spacer żeby pobiegał z innymi psami? A może porzucamy mu piłeczkę, przecież tak bardzo to lubi?
NIE!
Nie są to dobre sposoby ponieważ męczą one psa fizycznie. A skoro już wiemy, że to problem z pobudzeniem, to taka forma wysiłku nie przyniesie spodziewanych efektów. Owszem pies niewątpliwie będzie chwilowo zmęczony. I „chwilowo” to słowo klucz. Szybko się zregeneruje i jako, że z pobudzeniem nic nie zrobiliśmy znów wejdzie w stan nadmiernej aktywności.
W dużym skrócie, bieganie za piłką lub z innymi psami to nie tylko wysiłek fizyczny. To także wywołuje pobudzenie, czyli finalnie go psu dokładamy zamiast go wyciszać.
Co zatem robić by zmęczyć nadaktywnego psa? Przejdźmy do konkretów. Skoro nie męczymy ciała, zmęczmy umysł, pomóżmy psu się uspokoić i wyciszyć. Co może nam w tym pomóc?
Jak sprawić, żeby nadpobudliwy pies na spacerze był spokojniejszy?
Pierwsze skojarzenie spaceru może wiązać się z wysiłkiem fizycznym i wspomnianym wcześniej wybieganiem. Jednak my już wiemy, że to nie to. Jedną z najważniejszych potrzeb zdrowego psa jest eksploracja przestrzeni. Psy lubią węszyć gdzie popadnie, sprawdzać każdy zapach po kilka razy czy utkwić nos w jednym miejscu na dłuższą chwilę. No może nie wszyscy. Opiekunowie psów nadpobudliwych mogą obserwować to zjawisko rzadko. Za rzadko. Spraw więc by spacer twojego psa obfitował w możliwość węszenia.
Gdzie najlepiej pójść ?
Zabierz swojego nadpobudliwego zwierzaka w takie miejsce gdzie bodźce zewnętrzne nie będą go rozpraszać i skupiać jego uwagi. W zależności od tego co pobudza twojego psa oszczędź mu widoku innych czworonogów, samochodów czy ludzi. Nie zawsze to jest możliwe, ale nawet na osiedlu możemy znaleźć miejsce gdzie jest względny spokój albo mniej bodźców. Spacer pomiędzy samochodami na parkingu, albo przy domu na trawniku? Dlaczego nie! Chodzi przecież o to by pies poznawał przestrzeń wokół zbierając o niej informacje nosem. Zapachy są wszędzie. Wiele osób martwi się, że nie mogą swojemu psu zaoferować do dyspozycji własnego ogrodu. A czy pies rzeczywiście męczy się w bloku i przez to ma problemy z nadpobudliwością? Dowiedz się z tego filmu 👇👇👇
Pies jest nadpobudliwy i trudno mu węszyć?
A jeśli pies mimo wszystko nie chce szukać, węszyć, eksplorować? Jest pobudzony i wyrywa się na smyczy razem z naszym barkiem? Możemy go do tego zachęcić. Szukanie zabawki czy smakołyków będzie mieć równie dobroczynne działanie. Jeśli jest mu naprawdę trudno się skupić, to takie ćwiczenia możemy początkowo przeprowadzać w domu.
Jak zacząć?
Schowanie ulubionej zabawki w łatwo dostępnym miejscu może psa zachęcić do działania (w nagrodę bawicie się w szukanie, a nie aport :)). Potem możemy podnieść poziom trudności. Dobrze poprowadzony pies będzie szukał nawet w jednym pomieszczeniu skanując nosem otoczenie by wyciągnąć zabawkę z szuflady jeśli tam ją schowasz. To tylko kwestia ćwiczeń i stopniowania wymagań. Również ścieżka zapachowa ze smakołyków będzie ciekawym zadaniem. Można ją rozłożyć w taki sposób, żeby pies musiał pokonywać różne przeszkody, omijać je, wejść na coś by pójść dalej i znaleźć kolejne skarby. A potem jak już mu się spodoba można wyjść z tymi samymi ćwiczeniami na zewnątrz. Psu będzie dużo łatwiej jak będzie już znał zasady i wiedział o nagrodach jakie na niego czekają. Równowagę emocjonalną zapewnia prawidłowe zaspokajanie psich potrzeb – jakie one są i jak je spełniać we właściwy sposób, przeczytasz w 👉 TYM ARTYKULE.
Nadpobudliwy pies – co robić z nim w domu?
W domu możemy również postarać się o rozładowanie „energii” naszego psa lub jego wyciszenie w inny sposób. Nie wymagający naszej uwagi i czasu, a dający podobny efekt. Mowa o wszystkim co można gryźć, lizać, żuć lub zniszczyć. Tu doskonale sprawdzają się zabawki węchowe. Zwyczajny ręcznik z zawiniętymi smakołykami w środku zmotywuje psa do węszenia. Kilka smakołyków zamkniętych w pudełku po jajkach skutecznie zatrzyma psa na posłaniu i pozwoli rozerwać je i zjeść zawartość.
A może jak się tym zmęczy to postanowi odpocząć?
Są na to szanse. A przecież o to nam chodzi. Mata liżąca, ostatnio łatwo dostępna w sklepach też zajmie mu chwilę. Posmarowana czymś pysznym oczywiście:). A na deser gryzaki naturalne! Żwacze, suszone ścięgna czy kawałki skóry. Im bardziej śmierdzące tym lepsze, ale za to jaki pies szczęśliwy:).
Taki wyciszony, rozładowany w domu pies ma szanse wyjść na spacer dużo spokojniejszy a co za tym idzie sam spacer może będzie też łatwiejszy dla was obojga!
Do dzieła!
Podsumowując, aktywność fizyczna nie jest zła. Nie chodzi o to żeby pies nadpobudliwy w ogóle nie nie biegał. Różne też jest zapotrzebowanie psa na ruch w zależności od cech fizycznych, cech charakteru czy zapotrzebowania rasy. Do każdego psa należałoby podejść w tym temacie indywidualnie.
Faktem jest natomiast, że nadmierne bieganie za zabawkami bez możliwości rozładowania pobudzenia temu towarzyszącemu lub intensywne interakcję z innymi psami polegające na ciągłym bieganiu lub skakaniu po sobie będą miały niekorzystny bilans pobudzenie vs zmęczenie. A nie o to nam chodzi. Głównym zadaniem opiekuna psa pobudliwego jest zadbanie o dobrostan psychiczny. Do tego potrzeba wyciszenia i odpowiedniej ilości snu. Spokoju i ciszy, oraz odpowiedniej jakości spaceru. Tylko osiągnięcie takiego stanu pomoże psu zebrać odpowiednią ilość zasobów by radzić sobie na co dzień lepiej.
——————————–
Autorem artykułu jest Ireneusz Czerniejewski – behawiorysta z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem.
Dowiedz się więcej O NAS
Zakaz kopiowania treści w całości oraz fragmentów bez wiedzy i zgody autora.

