Co Mówi Pies -> Fakty i mity -> Socjalizacja psa dorosłego i szczeniaka – cenne porady
Socjalizacja psa

Socjalizacja psa dorosłego i szczeniaka – cenne porady

 

Socjalizacja psa – mity, które szkodzą Twojemu psu

Socjalizacja psa to temat, o którym słyszał prawie każdy, kto ma szczeniaka lub dorosłego psa, albo dopiero nosi się z zamiarem przyjęcia do siebie czworonoga. Słyszymy, jakie to ważne w początkowej fazie życia szczeniaka i jak bardzo musimy o to zadbać.

Najczęstszą formą socjalizacji, z jaką spotykam się u moich klientów jest:

  • zapoznanie psa z jak największą ilością psów i ludzi w jak najkrótszym czasie,
  • pokazanie mu całego otaczającego go świata, zanim piesek podrośnie.

Z takim przeświadczeniem pojawia się większość osób z psami w Psim Przedszkolu.

Czy faktycznie powinniśmy tak postępować? Jak powinna wyglądać prawidłowa socjalizacja psa i szczeniaka? Czy jest mu to niezbędne do prawidłowego rozwoju? Postaram się pokrótce odpowiedzieć na te pytania w poniższym tekście.

 

Co to jest socjalizacja psa i na czym polega?

Socjalizacja psa to proces, który ma doprowadzić do ukształtowania czworonoga w taki sposób, aby radził sobie w środowisku, w którym przyjdzie mu żyć. Choć w wielu przypadkach socjalizację kojarzy się z wczesnym okresem życia psa, tak naprawdę trwa ona całe jego życie.

Proces socjalizacji zaczyna się już podczas ciąży. To, w jakich warunkach żyje psia matka, na jakie bodźce jest narażona i jak sobie z nimi radzi, ma wpływ na szczenięta, które jeszcze się nie narodziły.
Kolejny etap, już po przyjściu na świat, jest w rękach hodowcy. To co on zrobi, jak wpłynie na życie naszego przyszłego podopiecznego ma olbrzymie znaczenie dla jego dalszego rozwoju.

O socjalizacji szczeniaka więcej dowiesz się w poniższym nagraniu 👇👇👇

 

Hodowla i socjalizacja szczeniaka

Pamiętajmy, że prawidłowo rozwijający się pies w momencie, w którym zabieramy go do siebie, powinien być ciekawym świata osobnikiem, pozbawionym przesadnego lęku, chętnym do interakcji z otaczającym go światem. Może być w tych kontaktach ostrożny, ale nie powinien się bać.

Zdarza się, że hodowcy utwierdzają przyszłych właścicieli w przekonaniu, że to normalne, że pies się boi. Twierdzą, że psu to przejdzie, kiedy się zaaklimatyzuje w nowym domu. Uzasadniają, że lęk jest normalny i tak powinno być. To mit!

Niestety zazwyczaj w takiej sytuacji jesteśmy najzwyczajniej oszukiwani. Powinniśmy zwracać szczególną uwagę na to, jak zachowuje się pies, którego chcemy zabrać ze sobą. Nie zawsze niestety mamy taką możliwość.

Pamiętajmy o tym, że kupując psa psa od hodowcy mamy prawo oczekiwać, że z psem będzie wszystko w porządku (w końcu zazwyczaj niemało za to płacimy). Wymagajmy od hodowcy rzetelnej wiedzy i prawidłowej socjalizacji szczeniąt z otaczającym światem. To u niego zaczyna się socjalizacja szczeniaka, którego my będziemy wychowywać.

 

Adoptowany pies – jaka socjalizacja?

Zupełnie inaczej jest, kiedy nasz pupil trafia do nas z adopcji. Wiele psów (zaryzykuję stwierdzenie, że nawet większość ) nie ma możliwości prawidłowego rozwoju we wczesnym okresie swojego życia. Coraz więcej psów jest adoptowanych, a warunki, w jakich żyją są dalekie od ideału.

Większość schronisk nie ma możliwości lub ochoty zająć się tym na poważnie. Często uniemożliwia to przeszłość takich psów, które rodzą się w lesie, komórce, na ulicy czy w tzw. pseudohodowlach, z których później interwencyjne się je odbiera.

Czy to oznacza, że wszystko jest stracone? Czy w takiej sytuacji możemy coś jeszcze zrobić?
Oczywiście, że tak!

Pracować możemy nawet z dorosłym psem, którego proces wczesnej socjalizacji nie przebiegał prawidłowo.
Jeśli nie mamy do czynienia z silnymi zaburzeniami, terapia daje często bardzo dobre efekty.

 

Pierwsze kroki – socjalizacja psa z innymi psami

Wróćmy jednak do momentu przyjęcia psa do naszego domu i błędnie pojmowanego procesu socjalizacji.

Większość osób, z którymi się spotykam na zajęciach, rozpoczyna ten proces w taki sam sposób. Chcąc jak najlepiej, stara się zaznajomić swojego pupila z jak największą liczbą psów i ludzi. Często idą na zajęcia w Psim Przedszkolu.

W przypadku socjalizacji psa i szczeniaka z innymi z psami dochodzi do tego, że ludzie starają się podejść do każdego osobnika, którego spotkają na swej drodze. O ile oczywiście nie jest agresywny i nie stanowi zagrożenia.

 

Według mnie jest to poważny błąd i jest kilka argumentów przeciw takiemu postępowaniu.

  • Po pierwsze: podchodząc do innego psa, którego nie znamy, nie wiemy jak zareaguje on na naszego szczeniaka –  nawet słysząc zapewnienia właściciela, że jest „łagodny”.
    Stosujmy zatem zasadę ograniczonego zaufania. Jeśli interakcja nie przebiegnie pomyślnie, możemy obniżyć kompetencje społeczne szczeniaka, zamiast je budować.
  • Po drugie: jeśli wszystko będzie w porządku, to musimy wziąć pod uwagę, że tym sposobem uczymy psa pewnego zachowania. Utrwalamy zatem schemat: widzę psa > muszę do niego podejść.
    To zachowanie, które w późniejszym okresie życia zaczyna być dla nas uciążliwe, a naszego psa naraża często na przykre konsekwencje. Gdy pies będzie dorosły, większość ludzi będzie oczekiwać od nas kontroli nad psem i odwoływania go,  kiedy idą ze swoim psiakiemna smyczy.
    Jeśli nie będziemy mieli tej kontroli, dojdzie do tego, że nasz pies będzie ciągle chodził na smyczy. Czyli efekt zupełnie odwrotny od zamierzonego.
  • Po trzecie: ludzie często nie zauważają, że ich pies najzwyczajniej nie ma ochoty na kontakt z innym psem. Sygnały, które wysyła niestety są albo ignorowane („przecież trzeba się z pieskiem przywitać”, „on chce się bawić”) albo niezauważane.
    Konsekwencją jest utrata zaufania do opiekuna i/lub spadek kompetencji społecznych.

    O tym, czy i kiedy psy się ze sobą bawią pisaliśmy w 👉 TYM ARTYKULE

 

Prawidłowa socjalizacja psa z innymi ludźmi

Podobnie sytuacja ma się z obcymi ludźmi. Większość ludzi uśmiechnie się na widok słodkiego szczeniaka, duża część z nich chętnie do niego podejdzie, pogłaszcze, powie coś miłego.

Rodzą się z tego dwie sytuacje:

  • Pierwsza, w której nasz pies nie ma ochoty na kontakt, a mimo to jest on wymuszony przez człowieka. Opiekunom często trudno jest odmówić, żeby nie narażać się na dyskomfort. U psa rośnie z każdą taką sytuacją niepewność w kontaktach z ludźmi i spada zaufanie do Opiekuna. Z czasem rodzą się nawet zachowania agresywne.
  • I druga, w której nasz pies jest przeszczęśliwy z kontaktu i utwierdza się w przekonaniu, że ludzie są tacy mili i przyjaźni. W konsekwencji  żywiołowo reaguje na przechodzących ludzi, oczekując od nich podobnego traktowania. Gdy dorośnie, nabierze masy i nie będzie wyglądał jak słodkie szczenię, ludzie zaczną reagować zgoła odmiennie…  i znów trafi na smycz.

Socjalizacja psa i szczeniaka – co, jak i dlaczego

Jak w takim razie przeprowadzić prawidłową socjalizację psa?
Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ każdy pies jest inny. Każdy w momencie pierwszego wyjścia na spacer będzie reagował odmiennie. W inny sposób będzie sobie radził w trakcie i po tego typu wydarzeniach.

Nie należy popadać ze skrajności w skrajność i od teraz uciekać przed każdym spotkanym psem czy człowiekiem. Nie zamykajmy szczenięcia „w szklanej kuli”, żeby nic mu się złego nie przytrafiło. Bądźmy po prostu rozsądni. Nie każdy ma możliwość zapisania się na zajęcia z psem do behawiorysty, który pomoże mu przeprowadzić ten proces. Często musimy zajmować się tym sami. 

Pamiętajmy, że do prawidłowego rozwoju psu NIE POTRZEBA kilkunastu spotkań z innymi psami dziennie.
Jeśli kilka razy w tygodniu uda nam się znaleźć spokojnego zrównoważonego psa, z którym nasz pupil się przywita i spędzi czas na wspólnych interakcjach, to w zupełności powinno wystarczyć.

Z czasem chodząc na spacery i puszczając naszego psa ze smyczy, poznamy innych ludzi i nauczymy się kiedy i z kim nasz pies powinien się spotykać. Według mnie interakcje, w których oba psy są bez smyczy mają największą wartość.

Jeśli chcesz pogłębić swoją wiedzę o tym, jak prawidłowo socjalizować psa w mieście skorzystaj z tego materiału👇👇👇 

JAK SOCJALIZOWAĆ PSY W MIEŚCIE? Ważne zasady. Nagranie szkolenia

Odkryj, jak socjalizować psa w mieście i skutecznie zarządzać spotkaniami czworonogów w zatłoczonych przestrzeniach miejskich. Po udziale w tym szkoleniu online: zyskasz pewność siebie podczas spacerów, poprawisz jakość relacji z psem i zapewnisz mu większe...

97,00 


Jeśli  chodzi o ludzi – wystarczającą grupą są nasi znajomi, przyjaciele i rodzina. To optymalna liczba osób, aby nasz pies prawidłowo reagował w kontaktach z człowiekiem.
Jeśli ktoś coś dla nas znaczy, niech pozna go również nasz pies. Jeśli ktoś jest obcy – niech pozostanie obcym.

Bardzo istotny jest też proces habituacji, czyli zaznajomienie psa w okresie szczenięcym z przeróżnymi miejscami, sytuacjami i dźwiękami. Istotne jest budowanie w tym czasie pozytywnych lub neutralnych skojarzeń z tymi bodźcami.

——————————–

✍️ Autorem artykułu jest Ireneusz Czerniejewski – behawiorysta z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem.
Dowiedz się więcej O NAS 
Zakaz kopiowania treści w całości oraz fragmentów bez wiedzy i zgody autora.

 

2 komentarze do “Socjalizacja psa dorosłego i szczeniaka – cenne porady”

  1. Witam:) Ja mam pytanie też związane z zapoznawaniem szczeniaka ze światem, z sytuacją, która bardzo prawdopodobnie może być generatorem stresu dla szczeniaka. Na posesji naprzeciw są trzy agresywne psy, które rzucają się na ogrodzenie w reakcji na kogokolwiek bądź cokolwiek, zawsze i wszędzie, nawet jak ktoś się pojawia po drugiej stronie drogi. I nie ma możliwości ich obejść… Niedługo będziemy mieć szczeniaka i tu pytanie, co można zrobić, żeby nasz maluch ignorował „szczekaczy”. Nasz pies będzie za każdym razem musiał przejść obok nich i zależy mi na tym, aby tak wszystko przeprowadzić, żeby się ich nie bał. Obecnie mamy jeszcze szansę zaradzić traumie, dopóki pies nie wejdzie jeszcze w etap lękowy. Dziękuję za sugestie:)

    1. Cześć, Daria!
      Umknął nam Twój komentarz- napisz, proszę, jak tam szczeniaczek? Jest już u Was?
      Tak naprawdę mając tak specyficzną sytuację, jak u Was, mogą się wydarzyć dwa scenariusze. Albo szczeniak będzie się strasznie tego bał albo się zupełnie przyzwyczai i „będzie olewał”.
      Zawsze na początku można wynosić psiaka przez bramkę tylko na rękach, żeby dodać mu wsparcia i poczucia bezpieczeństwa. A „sąsiadów” obserwować w kontrolowanych sesjach na ogrodzie – w połączeniu z zabawą, szukaniem smaków.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koszyk